Dla każdego, kto czuje się zagubiony.
autorem artykułu jest Jędrzej Siemieński
Artykuł ten napisałem dla każdego, kto chciałby zacząć samemu zarabiać, ale czuje się zagubiony w natłoku informacji. Sam kiedyś pogubiłem się w tych wszystkich książkach i kursach. Teraz jest zupełnie inaczej. Mam cel i wiem jak do niego dążyć. Oto, jak to było ze mną......
Książka, która zmieniła moje życie
Pewnego razu chodziłem po jednym z wrocławskich empików. Przeglądałem jakieś książki o astronomii i informatyce. W końcu doszedłem do półki z książkami o ekonomii. Nagle moją uwagę przykuł jeden tytuł: "Dlaczego chcemy, żebyś był bogaty". Z okładki uśmiechali się do mnie Donald Trump i Robert Kiyosaki. Sięgnąłem po książkę i po przejrzeniu jej, byłem pewny, że muszę ją kupić. Ciężko było wydać to prawie 70 zł, ale od czego są rodzice.
W domu zabrałem się do czytania.
Jaki ja byłem głupi!?
Porady w stylu - idź na studia, zdobądź dobrą pracę i oszczędzaj - są przestarzałe? To co ja, biedny, mam robić?
Zwiększyć edukację finansową i działać na własną rękę - podpowiada Robert Kiyosaki.
Super, to zabieram się do dzieła! Zacznę od........eeee, no właśnie. To od czego mam zacząć?
Jak to od czego?! Czytaj książki, szukaj w Internecie materiałów, próbuj. Każda, nawet najdłuższa podróż, zaczyna się od małego kroku, i tak dalej...
Dobra, to biorę się do dzieła!
Polskie realia
Mam 19 lat, mieszkam w małej miejscowości i chcę zająć się biznesem. Chcę zarobić tyle, żeby za parędziesiąt lat nie musieć pracować.
Postanowiłem, że zacznę od czytania książek. Kupiłem więc książkę Roberta Kiyosakiego "Biedny ojciec, bogaty ojciec". Pozycja ciekawa, pozwala inaczej spojrzeć na świat.
Ale ja dalej nie wiem, co konkretnie zrobić, żeby się wzbogacić!
Mam tylko wskazówki. Szukam więc w Internecie. Zapisałem się na dziesiątki kursów. Teraz moja skrzynka mailowa codziennie zasypuje mnie nowymi wiadomościami. Ten nadmiar nieuporządkowanych informacji powoduje, że gubię się coraz bardziej. Tyle drogowskazów, tyle dróg, ale dalej nie wiem, co robić. Pojawia się zniechęcenie. To nie
dla mnie - myślę............STOP!
Grunt to ORGANIZACJA!
Pierwszą rzeczą, jaką zrobiłem żeby sobie pomóc, było nagranie programu pocztowego.
Użyłem thunderbirda. Obsługa prosta, program darmowy.
Ufffff.... Nareszcie mam porządek. Mogę porządkować maile w folderach. Nareszcie wiem, co, gdzie i jak. Teraz mogę spokojnie skupić się na ich treści.
Jeżeli chcesz ściągnąć ten program, znajdziesz go
tutaj. Za darmo i po polsku.
Do przeglądania stron WWW zacząłem używać Firefoxa, bo działa o wiele lepiej niż Internet Explorer.
Skróty do wszystkich użytecznych stron wrzuciłem sobie do paska zakładek. Mała rzecz, a ułatwia życie. Jak to zrobić? Wystarczy złapać myszką obrazek, który znajduje się koło adresu (na lewo od http://adres.strony.pl) i przeciągnąć go na pasek znajdujący się poniżej.
Nie muszę już cały czas wpisywać adresów stron.
Firefoxa możesz pobrać za darmo i po polsku
tutaj. Warsztat jest już gotowy do pracy.
Mapy myśli? To takie proste?????
O mapach myśli słyszałem już dawno. "To wspaniały sposób na zapamiętywanie", "sekret sukcesu" i tak dalej.
Co to takiego?
Jest to sposób notowania. Jednak zupełnie inny od tego, którego uczą nas w szkole. Okazuje się, że pisanie linijka po linijce tego, co się słyszy albo myśli nie jest za dobrym pomysłem. Ciężko się to potem czyta i trudno się połapać, co i jak (Co ja sobie myślałem, gdy to
pisałem? O co mi chodziło?). Lepiej robić mapy myśli.
Załóżmy, że chcemy zrobić notatkę (mapę myśli) na temat pomidorów. Skąd się biorą, co się z nimi robi, jak wyglądają i tak dalej. Wyglądałoby to tak:
link do obrazka.
Cały ten sposób ma jednak jedną wadę. Gdy chciałem rozpisać tak swój plan działania, kończyła mi się kartka i to, co narysowałem, na pewno nie było czytelne. Trafiłem jednak na
tę wspaniałą stronę. Można tam za darmo zrobić 7 map myśli.
Mogą być dowolnie duże i łatwo je edytować. To po prostu wspaniałe narzędzie!
Dzięki tej stronie mogłem całą zebraną wiedzę uporządkować. Nie muszę już plątać się w tym, co przeczytałem w książkach i dowiedziałem na kursach. Nie muszę już nawet zaprzątać sobie tym głowy. Wszystko mam bardzo czytelnie rozpisane na mapie myśli. Każda kolejna przeczytana informacja, recenzja książki czy pomysł zostają odnotowane na mojej mapie. Teraz, gdy czytam coś nowego, ZAWSZE mam otwartą przeglądarkę z tą stroną.
Mogę przez to szybko notować nowe rzeczy, aby nic nie zapomnieć.
Strona sprawiła, że mogłem opracować dokładny plan działania. Wiem już, co muszę zrobić, aby osiągnąć sukces. Tak mi się przynajmniej wydaje.
Wszystkie zaplanowane zadania są podzielone na małe "podzadania". Teraz, gdy wykonam jedno "podzadanie", mogę odznaczyć je jako wykonane. Dzięki temu nie muszę się bardzo napracować, by poczuć satysfakcję z tego, że wykonałem kolejny krok, który przybliżył
sukces.
Dzieląc pracę na małe fragmenty łatwiej jest utrzymać motywację. Łatwiej jest się też skupić na celu, a nie na pracy, jaką trzeba wykonać. Podobno właśnie skupianie się na celu, a nie
na ogromie pracy, jaka jest przed nami, jest kolejną tajemnicą ludzi sukcesu.
ZAWSZE, gdy włączam komputer, oglądam moją mapę. Czasem tylko po to, by zobaczyć, jak zbliża się sukces.
Więcej o mapach myśli i programach do ich tworzenia przeczytasz na
tej stronie.
Szkoda tracić dobre pomysły!
Jednak dobre pomysły wpadają nam do głowy nie tylko, gdy jesteśmy koło komputera. W moim przypadku często zdarzało się to wieczorem, gdy już leżałem w łóżku. Wtedy
dobrze było, gdy rano pamiętałem chociaż jeden z nich.
Dlatego kupiłem notatnik.
Gruby notatnik w twardej oprawie. Elegancki i poręczny. Teraz staram się mieć go zawsze
pod ręką.
Każdy, nawet najgłupszy, pomysł MUSI być w nim zapisany. Wystarczy tylko krótka, nabazgrana notatka albo kilka słów. Czasem rysunek. Przecież to tylko dla mnie i ważne,
żebym ja to zrozumiał.
A co robić, jeżeli chodzę gdzieś po mieście?
Przecież nie mogę mieć cały czas notatnika ze sobą!
Jasne, ale od czego masz telefon komórkowy. W nim też można łatwo zapisywać pomysły.
Potem, gdy mam więcej czasu, czytam to, co napisałem i wartościowe pomysły przenoszę na mapę myśli. Od tamtej pory nie narzekam na ich brak.
Należy pamiętać, żeby się nie ograniczać. NIE MOŻESZ MYŚLEĆ, że pomysł jest głupi albo, że ktoś już na to wpadł. Gdyby każdy tak myślał, to nie byłoby samochodów,
samolotów czy Internetu.
Szybkie notatki
Kolejną rzeczą, która ułatwia mi pracę, to umiejętność bezwzrokowego pisania na klawiaturze. Nauczyłem się tego dzięki darmowemu programowi, który znalazłem gdzieś w sieci.
Nauka zajęła mi koło 9 dni.
Szukanie odpowiednich klawiszy i o wiele dłuższy czas pisania może być denerwujący. Dlatego radzę, naucz się tego.
Poświęcenie teraz, przez parę dni, 20 min dziennie może pomóc zaoszczędzić wiele czasu i nerwów w przyszłości!
Książki, ebooki itd.
Na pewno warto jest kupować książki. Osobiście uważam, że z każdej książki można wyciągnąć coś użytecznego.
Nawet, jeżeli książka kosztuje 50 zł i tylko jedna rzecz w niej będzie dla nas nowa i ciekawa, to i tak było warto wydać te pieniądze. Nigdy nie wiadomo, jaka wiedza może przydać się
na drodze do sukcesu. Może ta jedna informacja pomoże nam kiedyś dużo zarobić?
Nie można być niczego pewnym, ale lepiej być przygotowanym na wszystko. Poza tym
powtarzanie wiedzy to najlepszy sposób na jej utrwalenie.
A co z ebookami?
Mam jakiś plik w pedeefie traktować jak zwykłą książkę?
Jasne. Literki są wszędzie takie same.
Kiedyś, czytając reklamy niektórych ebooków też myślałem, że ich autorzy są albo
nawiedzeni, albo chcą mnie naciągnąć.
"Sposób na sukces", "Nic nie rób i zarabiaj", "365 dni radości" itd. Super. Jak ktoś zna takie sposoby, to po co pisze książki? Powinien zająć się liczeniem zarobionych milionów. Te strasznie entuzjastyczne nagłówki odstraszały mnie, bo wyglądały sztucznie. Myślałem,
że to kłamstwa.
W końcu jednak przełamałem się i kupiłem kilka pedeefowych książek. Zrozumiałem wtedy, że po pierwsze, wielu z tych autorów w wolnym czasie naprawdę może liczyć swoje miliony, a po drugie, wiedza zawarta w ebookach może być wielce przydatna. MOŻE, ale NIE MUSI.
Z ebookami bowiem są, moim zdaniem, dwa problemy.
Pierwszym jest to, że trudno się je czyta. Nie znam nikogo, kto lubi godzinami wpatrywać się w czarne literki na świecąco - białym tle monitora. Jeszcze jak monitor jest płaski, to można wytrzymać. Ale kineskop? To męka. Jeżeli więc nie posiadasz laptopa albo chociaż płaskiego
monitora, to radzę, kupuj drukowane wersje ebooków.
Co wolisz? Kupić sobie ebooka, poczytać trochę, zmęczyć się i zapomnieć, czy wydać 10 zł więcej i przeczytać wartościową książkę w komfortowych warunkach?
Jeżeli jednak masz ten płaski monitor i kupujesz elektroniczną wersję, to co w tedy?
Kupujesz, trochę czytasz, a na GG wejdziesz, a tu maila sprawdzić trzeba, a tu czytasz, a tu to, a tu tamto. Fajne to, ciekawe, mhhh, mhh, dobra, na czym ja skończyłem, o ktoś opis zmienił, no, znowu się zgubiłem, dobra, potem skończę.
Może i był w tym ebooku zawarty dokładny opis "jak zarobić dobre pieniądze w Internecie", ale co z tego, skoro wiedzy w nim zawartej nigdy nie wprowadzisz w życie?
Ba, nawet nie wprowadzisz jej do głowy.
Dlatego kupuj takie książki TYLKO wtedy, kiedy chcesz je przeczytać. A jeżeli już je czytasz, to CZYTAJ. Powyłączaj WSZYSTKIE inne programy i czytaj.
Gdy już przeczytasz rozdział, to przenieś to, czego się dowiedziałeś na mapę myśli. Potem opowiedz komuś o tym. Dzięki temu NA PEWNO tego nie zapomnisz. Wiedza będzie
poukładana i gotowa do wprowadzenia w życie.
Do dzieła!
Wskazówki, jakich tu udzieliłem, bardzo pomogły mi w rozpoczęciu sensownych działań.
Mam nadzieję, że pomogą również Tobie.
...I na koniec....
Jeżeli spodobało Ci się to, co napisałem, to na pewno spodoba Ci się mój kurs.
W moim darmowym kursie "Od zera do milionera" przedstawię Ci biografie 12 milionerów. Dzięki niemu dowiesz się, jak nie mając nic, wybudowali swoje imperia, które możesz dziś
podziwiać.
Dowiesz się jak powstały firmy takie jak:
Ikea, CCC czy Black Red White.
Ponadto przedstawię Ci źródła, z których możesz czerpać przydatną wiedzę.
Wierzę, że dzięki niej uda Ci się powtórzyć wyczyny tych gigantów.
Więcej o kursie przeczytasz
tutaj
Pamiętaj, że prawie każdy milioner zaczynał od zera!
Życzę sukcesów!
Jędrzej Siemieński
--
Chcesz zdobyć niezależność finansową?
Marzy Ci się własny biznes?
Nie wiesz jak milionerzy zdobywają pieniądze?
Zapisz sie na mój DARMOWY KURS "Od zera do milionera".
Kliknij tu, aby dowiedzieć się więcej.